Chodzi o równowagę

Nie o eliminację wszystkiego, ale o świadomość, że nigdy wcześniej nasz organizm oraz skóra nie były tak obciążone.

Wierzymy, że prawdziwa czysta pielęgnacja powinna być azylem. Miejscem, w którym organizm odpoczywa od nadmiaru.

Dlatego zaczynamy od podstaw. Od najbardziej bio-kompatybilnych oraz prostych i w pełni naturalnych składów, które Twoja skóra rozpoznaje i potrafi zamienić w czystą energię do regeneracji.

Różnica zaczyna się w składzie

krótki skład, wielka zmiana

Długi skład INCI konwencjonalnego kremu do twarzy z substancjami syntetycznymi, olejami z nasioni i sztucznymi zapachami.Długi skład INCI konwencjonalnego kremu do twarzy z substancjami syntetycznymi, olejami z nasioni i sztucznymi zapachami.

Krótki i czysty skład naturalnego balsamu. Tylko łój wołowy i olej z awokado - prosta receptura bez chemii.Krótki i czysty skład naturalnego balsamu. Tylko łój wołowy i olej z awokado - prosta receptura bez chemii.

Czystość wykracza poza skład

biorąc pod uwagę pochodzenie każdego składnika, recepturę oraz zrównoważony proces produkcji po wszystko to, co pozostanie po zużyciu produktu.

Prawdziwa czysta pielęgnacja, to więcej niż marketingowe hasło, to odpowiedzialność na każdym etapie.

  • Skóra w równowadze

    tworzymy produkty, które wspierają naturalną równowagę skóry, zamiast ją przeciążać

  • Odpowiedzialne źródła

    współpracujemy z producentami, którzy dbają o najwyższą jakość i transparentność surowców

  • Rzemiosło

    tradycyjne metody produkcji, które zachowują to, co w składnikach najcenniejsze

  • Mniej śladu po sobie

    wybieramy materiały, które można odzyskać lub wykorzystać ponownie

Naturalnie mogą pojawić się pytania

Dlaczego nie jesteście marką wegańską, skoro zależy wam na środowisku?

Wegańskie nie oznacza automatycznie lepsze dla środowiska. Surowce roślinne i odzwierzęce mogą być pozyskiwane w sposób szkodliwy dla ekosystemów i bioróżnorodności.
Surowce odzwierzęce nie są dla nas problemem same w sobie. Problemem jest brak transparentności, odpowiedzialności i dbałości o dobrostan zwierząt. Dlatego ważniejsze od etykiety „wegańskie” jest dla nas pochodzenie surowca i sposób jego pozyskania.

Skoro używacie składników odzwierzęcych, to Wasze kosmetyki nie są cruelty-free?

W UE testowanie kosmetyków na zwierzętach jest zakazane, a stąd pochodzi to tak szeroko rozpowszechnione oznaczenie z króliczkiem. To wymóg regulacyjny, nie wybór ani przewaga produktu. Cruelty-free nie opisuje składu, ale brak testów na zwierzętach, a ten standard obowiązuje cały rynek. Niestety wiele marek płaci za możliwość oznaczenia lub robi to niezgodnie z prawem, tylko po to żeby sprzedawać coś, co od lat jest po prostu normą. Dla nas to nie jest argument marketingowy a etyka nie jest dodatkiem do produktu. To standard.

Co jest nie tak z syntetykami, skoro są dopuszczone przez prawo?

Nic formalnie nie stoi na przeszkodzie, żeby ich używać. Dopuszczenie przez prawo oznacza, że przy określonych stężeniach nie są uznane za bezpośrednio szkodliwe.
Ale to nie jest standard, który nas interesuje. Syntetyki często sprawiają, że produkt ładnie wygląda, dobrze się nanosi, trwalej pachnie i długo leży na półce, ale nie są konieczne do realnego wsparcia skóry. My nie pytamy, czy coś jest dopuszczone, tylko czy jest konieczne.

Skąd wiecie, że Wasze produkty naprawdę są naturalne?

Nie opieramy się na własnym przeczuciu ani na haśle na etykiecie, tylko na normie ISO 16128, która pozwala jednoznacznie zakwalifikować każdy składnik jako naturalny, pochodzenia naturalnego lub syntetyczny. Nie stosujemy syntetyków, dlatego „naturalny” ma u nas mierzalne znaczenie.

Czy to, co naturalne, zawsze jest lepsze od tego, co syntetyczne?

Niekoniecznie i nie chodzi nam o straszenie składnikami. Wybraliśmy drogę wyłącznie naturalnych kosmetyków i zwracamy uwagę na pochodzenie każdego surowca, bo wierzymy, że skóra najlepiej radzi sobie z tym, co proste i bliskie jej naturze.
Syntetyki bywają trwalsze i tańsze, ale często zostawiają po sobie ślad na długie lata. To nie jest nasza droga.

Czy krótki skład kosmetyku zawsze jest lepszy od długiego?

Krótki skład nie jest automatycznie lepszy, ale wymaga więcej pracy, bo każdy składnik musi być najwyższej jakości i mieć jasną funkcję. Długie składy często kryją tanie wypełniacze, utrwalacze i substancje zwiększające objętość.
Dla nas krótki skład to nie trend, tylko konsekwencja decyzji, że w kosmetyku zostaje tylko to, co naprawdę ma sens.

Co właściwie znaczy, że opakowanie „nie zostawia śladu”?

Traktujemy to dosłownie. Opakowanie naszej pomadki nie zawiera plastiku i jako papier klejony kazeiną z mleka krowiego, ulega pełnej degradacji w przydomowym kompostowniku. Dla nas to naturalne przedłużenie tej samej idei, czyli odpowiedzialności na każdym etapie, od składu po koniec życia produktu.