Łój wołowy znany skórze od pokoleń

Przez tysiące lat pielęgnacja skóry opierała się na tym, co dawała natura. I to działało. Dopiero rozwój przemysłu kosmetycznego odsunął proste, zgodne ze skórą rozwiązania na rzecz masowej produkcji, syntetycznych alternatyw i ogromnych marży globalnych korporacji.

Łój wołowy nie jest nowym odkryciem, jest po prostu ponownie zauważony. To powrót do świadomej, czystej pielęgnacji w świecie coraz bardziej skomplikowanych kosmetycznych składów.

Jeśli zwracasz uwagę na składy kosmetyków to świetnie

Ale są rzeczy, których etykieta Ci nie powie.

To, czego nie widać, często stanowi największą różnicę, a jest to pochodzenie oraz sposób przygotowania.

Oczyszczony łój wołowy wykorzystywany w pielęgnacji Beyond Functional Food.

Ten sam składnik? Niekoniecznie

Większość marek korzysta z gotowych, masowo produkowanych baz, dziś łój wołowy kosmetyczny można kupić wszędzie. My nieprzerwanie od 2023 roku pracujemy na własnym surowcu, który sami selekcjonujemy, kroimy, mielimy i oczyszczamy według własnych, rygorystycznych standardów.

To bardziej wymagająca droga, ale tylko pełna kontrola nad pochodzeniem oraz procesem pozwala zachować to, co w łoju najcenniejsze i mieć pewność jakości w każdym słoiczku.

Nic tu nie jest przypadkowe

  • Tłuszcze, bo mają znaczenie

    Łój wołowy zawiera trójglicerydy oraz kwasy tłuszczowe, których skład jest zbliżony do lipidów obecnych w zewnętrznych warstwach naszej skóry. Ta biologiczna zgodność sprawia, że traktujemy łój jako podstawę dopasowania kosmetyku do potrzeb skóry.

  • Witaminy z jednego źródła

    Łój wołowy dostarcza skórze profilu niezbędnych witamin: A, D, E, K oraz B12. Dzięki wysokiej biozgodności jego naturalna struktura tłuszczowa pełni funkcję doskonałego nośnika, który ułatwia przyswajanie składników odżywczych przez barierę naskórka.

  • Mniej przetwarzania

    Dzisiejsze kosmetyki często opierają się na wielu skomplikowanych komponentach. Łój wołowy pozostaje surowcem o prostej strukturze i krótkiej drodze od źródła do gotowego produktu. Ta prostota sprawia, że przechodzi renesans w nowoczesnej pielęgnacji skóry.

W środku naprawdę sporo się dzieje

Zaglądając głębiej, można przekonać się, że łój to nie jest zwykły tłuszcz

KWASY TŁUSZCZOWE

Alfa kwas linolowy (omega-3) i linolenowy (omega-6) utrzymują strukturę i funkcję barierową skóry, pomocne w reakcjach przeciwzapalnych i immunologicznych w skórze, w tym w egzemie i trądziku różowatym.

Sprzężony kwas linolowy (CLA) o naturalnych właściwościach przeciwzapalnych i antybakteryjnych.

Kwas stearynowy wspiera odbudowę uszkodzonej skóry oraz poprawia jej elastyczność i sprężystość.

Kwas palmitooleinowy (omega-7) jeden z podstawowych budulców naszej skóry, ogranicza utratę wody i pomaga łagodzić podrażnienia.

Kwas oleinowy (omega-9) wspiera barierę ochronną, ułatwia wnikanie innych składników w głąb naskórka.

Kwas palmitynowy wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zapobiega utracie wody z naskórka i chroni przed czynnikami zewnętrznymi.

WITAMINY

Witamina A wspiera produkcję kolagenu, elastyny i zdrowych komórek skóry, wzmacnia tkanki, pomagając utrzymać jędrność skóry.

Witamina D wspomaga rozwój i odnowę komórek skóry, bierze udział w procesach metabolicznych i funkcjach immunologicznych. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników.

Witamina E Jest silnym antyoksydantem, pomaga neutralizować działanie wolnych rodników i wspiera ochronę skóry przed ich skutkami.

Witamina K ma wpływ na koloryt skóry, jej strukturę, ogólne zdrowie, łagodzi stany zapalne skóry oraz przyspiesza gojenie się ran.

Witamina B12 jest ceniona w pielęgnacji skór wrażliwych i skłonnych do zaczerwienień. Łączy się ją z działaniem kojącym i wspierającym procesy regeneracji skóry.

I JESZCZE WIĘCEJ

Minerały i antyoksydanty łój zawiera również naturalnie występujące minerały oraz antyoksydanty obecne w tłuszczach pochodzenia zwierzęcego.

Podobieństwo do sebum skład łoju wykazuje duże podobieństwo do sebum, naturalnej warstwy lipidowej obecnej na powierzchni skóry. Nie bez powodu łacińskie tłumaczenie słowa sebum to tallow.

Mniej kroków, więcej kontroli w przeciwieństwie do złożonych receptur, łój wymaga niewielu etapów między surowcem a gotowym produktem. To upraszcza proces i ułatwia kontrolę tego, co faktycznie trafia na skórę.

Skin recognizes compatible ingredients like tallow.

Skóra nie reaguje na hasła

Dziś pielęgnacja pełna jest deklaracji, obietnic i modnych określeń. Niekomedogenny to jedno z nich, choć w praktyce nie posiada jednego, uniwersalnego standardu.

To, co ma prawdziwe znaczenie, to biokompatybilność, czyli zdolność składników do współdziałania ze skórą i bycia przez nią rozpoznawanymi jako własne.

Łój wołowy pozostaje jednym z surowców najbardziej zgodnych z naturalną warstwą lipidową skóry. Przeszedł próbę czasu i dziś ponownie znajduje swoje miejsce w pielęgnacji.

Łój wołowy od krów karmionych to zupełnie inna jakość surowca.

Co z tym grass-fed?

W świecie kosmetyków łatwo sprowadzić wszystko do etykiety. My dokładnie selekcjonujemy i weryfikujemy skąd pochodzi surowiec. To, czym karmione jest zwierzę, wpływa również na jakość tłuszczu.

Łój pochodzący od krów pastwiskowych karmionych wyłącznie trawą naturalnie zawiera wyższy poziom witaminy E oraz bardziej zrównoważony profil kwasów tłuszczowych.

Dlatego od lat współpracujemy z najlepszymi europejskimi gospodarstwami ekologicznymi, gdzie standardem jest że zwierzęta karmione są zgodnie z naturalnym rytmem i dietą przeżuwaczy.

Łój wołowy: fakty nie mity

Czy łój zatyka pory?

Nie. Struktura łoju jest bardzo zbliżona do sebum, naturalnej warstwy lipidowej skóry, dlatego skóra rozpoznaje go jako własny i dobrze toleruje, także cera skłonna do niedoskonałości. Kluczowe jest jednak odpowiednie oczyszczenie łoju do zastosowania w kosmetyce. Łój może zawierać resztki białek i zanieczyszczeń, które bywają przyczyną podrażnień. Dlatego sami oczyszczamy nasz surowiec, aby na każdym etapie kontrolować to, co później trafia na Twoją skórę.

Czy łój jest lepszy dla skóry niż oleje z nasion?

Nie chodzi o to, że jest lepszy, tylko że działa inaczej. Łój jest nasyconym tłuszczem o strukturze zbliżonej do sebum, dlatego skóra rozpoznaje go jako własny. Dlatego traktujemy go jako bazę, która odżywia i wspiera barierę lipidową. Dobrej jakości, tłoczone na zimno oleje z nasion, jak jojoba, pełnią rolę uzupełniającą i dobieramy je celowo. Rezygnujemy natomiast z tanich, wysoko przetworzonych olejów z masowych monokultur, które stanowią podstawę przemysłowej kosmetyki. Dla skóry najważniejsze nie jest więc „łój czy olej", tylko jakość i funkcja każdego składnika.

Czy kosmetyki z łojem to chwyt reklamowy, czy coś więcej?

To coś znacznie starszego niż jakikolwiek trend. Łój był wykorzystywany w pielęgnacji skóry od pokoleń, na długo zanim pojawił się przemysł kosmetyczny, i to właśnie do tej tradycji wracamy. Takie podejście nazywa się ancestral skincare, czyli pielęgnacją opartą na składnikach, które ludzie stosowali z powodzeniem przez wieki. Łój wpisuje się w nie idealnie, bo jest naturalną alternatywą dla kosmetyków drogeryjnych i pozwala stworzyć pielęgnację wolną od powszechnych składników syntetycznych i popularnych pochodnych ropy naftowej. Dla nas to nie chwyt, tylko powrót do tego, co sprawdzało się długo przed marketingiem i uprzemysłowieniem każdej gałęzi życia człowieka.

Czy stosowanie łoju jest etyczne?

Pojęcie etyczności w pielęgnacji nie ma jednej prostej definicji i często sprowadza się do skrótów myślowych. Wegańskie nie zawsze oznacza automatycznie bardziej przyjazne środowisku. Współczesne uprawy roślinne na dużą skalę wiążą się z przekształcaniem ekosystemów i utratą bioróżnorodności, a mechanizacja zbiorów oraz stosowanie pestycydów wpływają również na populacje zwierząt żyjących w środowisku upraw. Z kolei część syntetycznych zamienników opiera się na składnikach petrochemicznych, które również mają swój koszt środowiskowy. Dla nas etyczność to nie etykieta, ale odpowiedzialność za pochodzenie. Łój, którego używamy, powstaje przy hodowli prowadzonej dla celów spożywczych i przez lata był traktowany jako odpad. Dziś, zamiast się marnować, zyskuje wartościowe zastosowanie, a my dokładnie wiemy, skąd pochodzi i jak były traktowane zwierzęta.

Czy łój w kosmetykach to to samo, co tłuszcz z kuchni?

Nie, nie chodzi o smarowanie się tłuszczem do smażenia, choć jeśli masz dobre źródło, Twoja skóra to toleruje, a najbliżsi wytrzymują zapach, to w sumie spoko. Tak na poważnie, to ten sam surowiec, ale zupełnie inny standard przygotowania i przeznaczenie. Łój kosmetyczny przechodzi inną selekcję, oczyszczanie i kontrolę jakości, dzięki czemu spełnia normy czystości i bezpieczeństwa wymagane dla kontaktu ze skórą. Surowiec spożywczy jest przeznaczony do jedzenia i przechodzi inne badania niż te wymagane w kosmetyce, dlatego nie jest przygotowany pod bezpośredni kontakt ze skórą.

Czy wasz łój wołowy posiada certyfikat grass-fed?

Nie, bo taki certyfikat na razie nie istnieje. Obecnie w Polsce nie ma jednostki, która weryfikowałaby sposób żywienia zwierząt i jednocześnie certyfikowała kosmetyki, więc nie ma czego przyznać. Nasze grass-fed to nie naklejka, lecz własny, rygorystyczny system selekcji, który budujemy od lat we współpracy z najlepszymi gospodarstwami w Europie, gdzie zwierzęta karmione są wyłącznie trawą, zgodnie z naturalną dietą przeżuwaczy. Pochodzenie surowca kontrolujemy na każdym etapie, od gospodarstwa po gotowy produkt. Jednocześnie rozmawiamy z jednostkami certyfikującymi i jesteśmy otwarci na to, by taki standard powstał, dla żywności i kosmetyków w całej Unii Europejskiej.

Źródła naukowe:

Russell MF, Sandhu M, Vail M, Haran C, Batool U, Leo J. Tallow, Rendered Animal Fat, and Its Biocompatibility With Skin: A Scoping Review. Cureus. 2024;16(5):e60981. doi:10.7759/cureus.60981

Picardo M, Ottaviani M, Camera E, Mastrofrancesco A. Sebaceous gland lipids. Dermatoendocrinology. 2009;1(2):68-71. doi:10.4161/derm.1.2.8472